Tanie w zakupie i utrzymaniu, za to siermiężne w wyglądzie, wyposażeniu i oferowanym kierowcy komforcie pracy - takie są obiegowe opinie o Kamazach. Wiele konsekwencji w ich obalaniu wykazuje krakowska firma Euromet, która od półtora roku montuje i doposaża rosyjskie ciężarówki w zakładzie zlokalizowanym w Dębnicy Kaszubskiej koło Słupska..
Dzięki tym zabiegom Kamazy zmieniają swoje oblicze - w opcjonalnym wyposażeniu mogą mieć np. ogumienie bezdętkowe, immobilizer, retarder, klimatyzację. Standardem we wszystkich Kamazach stało się m.in. niezależne ogrzewanie kabin.
Na początku swojej działalności Euromet zajmował się importem rosyjskich Kamazów i białoruskich Mazów oraz sprzedażą części zamiennych do tych ciężarówek. Roczna wielkość sprzedaży wynosiła około 250 egzemplarzy, z czego zdecydowana większość nabywców wybierała samochody rosyjskie. By jednak dotrzeć do punktu docelowego, musiały one przemierzyć na kołach ok. 3,5 tysiąca km kiepskich dróg. Siłą rzeczy, gdy dojeżdżały na miejsce - nie wyglądały najlepiej. Od czasu rozpoczęcia montażu samochodów w Polsce skończyły się te problemy. Auta bowiem nie przyjeżdżają na własnych kołach, co pozytywnie wpłynęło na ich wygląd i „zerowy” stan techniczny. W 2002 roku Euromet zmontował około 120 ciężarówek, czyli nieco mniej niż w 2001. Popyt już nie jest taki, jak przed laty.
Zresztą, „montaż” to niewłaściwe słowo. Kamazy zyskują bowiem w polskim zakładzie profesjonalny szlif, dzięki któremu eliminuje się ich wady „wrodzone” i poprawia cechy eksploatacyjne. Oczywiście, cudów nie ma. Wadą samochodu nadal pozostaje nienowoczesna konstrukcja oraz nie zawsze dobra jakość materiałów, z jakich jest budowany. - Wszystkie nasze Kamazy wyposażone są standardowo w sterowane elektronicznie, niezależne od silnika ogrzewanie firmy Webasto. Można zaprogramować czas włączenia ogrzewania po to, by kierowca mógł rozpoczynać pracę w ciepłej kabinie - mówi Wojciech Traczuk, dyrektor handlowy spółki Euromet. To nie koniec ciekawostek dotyczących kompletacji tych samochodów. Otóż, skrzynia ładunkowa w większości modeli wywrotek jest podgrzewana gazami spalinowymi. Do standardu wyposażeniowego należą również ułatwiające manewrowanie lusterka krawężnikowe oraz zestaw wymagany przepisami o dopuszczeniu do ruchu: gaśnica, apteczka itp. Każdy samochód trzyosiowy ma blokadę międzymostową. W standardzie niektórych modeli (w innych za dopłatą) jest blokada wszystkich kół napędzanych. Niektóre modele z silnikami Euro 2 wyposażone są fabrycznie w system ABS. Samochody terenowe mają też np. układ centralnej regulacji ciśnienia w oponach, a także siłownik opuszczający i podnoszący ciężkie koło zapasowe umieszczone za kabiną.
Wielu polskich przewoźników rezygnuje z oryginalnego ogumienia Kamazów na korzyść opon bezdętkowych. Za tę opcję warto jednak zapłacić, albowiem rosyjskie „gumy” nie w każdych warunkach się sprawdzają (m.in. przy pewnych prędkościach zakłócają płynność jazdy). Są klienci, którzy ograniczają się do wymiany opon tylko na przedniej osi, chociaż niektórym to nie wystarcza i zmieniają je na wszystkich kołach. Euromet proponuje im ogumienie Michelina. Fabrycznie montowane haki do przyczep także nie odpowiadają standardom europejskim. Dlatego za dopłatą Euromet wymienia je na solidne i sprawdzone zaczepy, które mogą współpracować z eksploatowanymi w naszym kraju przyczepami. Do najczęściej zamawianych opcji wyposażenia kabiny należą natomiast radioodtwarzacz i immobilizer. Elementy te nie wyczerpują oczywiście listy wyposażenia dodatkowego. Można zamówić np. retarder czy klimatyzację.
Najpopularniejszym na naszym rynku modelem Kamaza jest od lat wywrotka tylnozsypowa 55111 z napędem 6x4 o ładowności - w zależności od wersji - 13 lub 15 ton. Silnik o mocy 260 KM może spełniać normy Euro 1 lub Euro 2. Na zamówienie odbiorcy podwozie może być wyposażone w trójstronny wywrot. Euromet ma w swojej ofercie już kilka modeli samochodów samowyładowczych, dwu- i trzyosiowych. Nowością jest trójstronna wywrotka (4x2) o ładowności administracyjnej 8 ton, napędzana silnikiem o mocy 240 KM. Unowocześnioną kabiną, przygotowaną przez producenta we współpracy z DAF-em, charakteryzuje się model Kamaza 6520. Ta trzyosiowa wywrotka z napędem 6x4 i silnikiem 320 KM w technologii Euro 2 ma ładowność administracyjną 12 ton, a technicznie dopuszczalną 20 ton. W wersji 6x6 wywrotka ta nosi oznaczenie 65111 i ma 14 ton ładowności. Nowy na polskim rynku jest również Kamaz 6540 z napędem 8x4 o ładowności 18 ton.
Użytkownicy Kamazów podkreślają jednak, że w celu uniknięcia przykrych niespodzianek w eksploatacji zaraz po zakupie nowego pojazdu warto zachować czujność. Najważniejszy jest bowiem pierwszy miesiąc jazdy, kiedy trzeba na bieżąco do niego zaglądać, dokręcać śruby, likwidować luzy, sprawdzać, czy nie ma wycieków. - Po przejechaniu tysiąca kilometrów robimy darmowy przegląd w serwisie - mówi Wojciech Traczuk. - Fabryka przewiduje, że przebieg do naprawy głównej nie powinien być krótszy niż 400 tysięcy km. Niektórym naszym klientom udało się podwoić ten dystans bez remontu generalnego. Z drugiej strony zdarzały się też przypadki, że samochody na gwarancji odmawiały posłuszeństwa już po 200 tysiącach przebiegu. W takich razach spór rozstrzygał rzeczoznawca. Udowadniał, że wina leżała jednak po stronie użytkownika.
Mimo że Kamaz odbiega technicznie od europejskich standardów, ma z pewnością kilka zalet, które czynią jego zakup atrakcyjnym. Jest lekki i mocny. Na ważącą 9 ton trzyosiową wywrotkę bez obaw można załadować pełne 15 ton. Waga na pewno nie wykaże przekroczenia nacisków na osie. Pojazd ma bardzo wytrzymałą konstrukcję; jest zdolny przewozić 30% więcej ładunku niż wskazuje jego dopuszczalna ładowność. Na 13-tonowych wywrotkach przewożono już po 19 ton ładunku. Lekka konstrukcja i wysoki prześwit sprzyjają łatwemu pokonywaniu bezdroży. W zawieszeniu przednim wykorzystano resory, przy tylnych osiach są resory i wahacze. Rozwiązanie to nie gwarantuje wysokiego komfortu jazdy, ale sprawdza się w jeździe terenowej.
Kamazy pozbawione są skomplikowanej elektroniki, co oznacza samowystarczalność serwisową. Nie tylko rutynowe przeglądy, ale i gruntowniejsze naprawy mogą być zatem wykonywane we własnym zakresie. Zresztą, dostęp do widlastego, ośmiocylindrowego silnika i jego osprzętu jest bardzo łatwy. Kabinę podnosi się ręcznie, przy czym jej dobre wyważenie sprawia, że do tej czynności nie potrzeba używać dużej siły. Koszt części zamiennych i przeglądów Kamazów jest dwu-trzykrotnie niższy od ciężarówek zachodnich. - Roboczogodzina w naszych serwisach kosztuje 40 złotych netto i jest tańsza o 20-30 złotych niż w punktach obsługujących ciężarówki zachodnie - zapewnia dyrektor - Części zamienne są łatwo dostępne na terenie całego kraju. Oczywiście może się zdarzyć, że w jakimś serwisie zabraknie potrzebnego elementu. Możemy wówczas dostarczyć go w ciągu 24 godzin. Kolejnym atutem Kamaza - co niektórych może zdziwić - jest umiarkowany apetyt na paliwo. Wywrotka o dmc 24 t przy pełnym obciążeniu zużywa przeciętnie 33 litry oleju napędowego na 100 km. Wynik mówi sam za siebie. Biorąc pod uwagę ładowność, Kamaz jest najtańszym samochodem na rynku, nie tylko w chwili zakupu, ale również podczas eksploatacji. Popularny model 55111 z wyposażeniem standardowym kosztuje 135 tys. zł netto, zaś z blokadami mostów 140 tys. zł. Cena Kamaza 6520 z napędem 6x4, o ładowności 20 ton, wynosi 185 tys. zł, a za czteroosiowego 6540 (8x4) trzeba zapłacić 175 tys. złotych.