IVECO Stralis wygrał edycję 2003 międzynarodowego konkursu „Truck of the Year”. Tytuł ten przyznawany jest co roku dla pojazdu użytkowego, zaprezentowanego w okresie ostatnich 12 miesięcy, który wniósł największy wkład w poprawę poziomu wydajności w transporcie towarowym.
IVECO Stralis został pokazany po raz pierwszy w styczniu 2002 roku. Model powierzchni zewnętrznych nowej kabiny Stralis Active Space powstał w tunelu aerodynamicznym, co pozwoliło na stworzenie płynnych, opływowych i nowoczesnych kształtów, którym kabina zawdzięcza swój harmonijny wygląd, bez elementów agresywnych. Włosi słynący ze znakomitych projektantów (Stralisa projektowało studio Garnero) stworzyli auto o bardzo spokojnej, nie rzucającej się w oczy stylizacji. Jeśli porównamy to z ostatnimi fajerwerkami stylistycznymi zastosowanymi przez niektórych producentów, wydawać by się mogło, że nowa kabina to nic szczególnego. Jednak takie kształty mogą okazać się ponadczasowe. Kabina Active Space dostępna jest tylko w jednej wersji - sypialna z wysokim dachem. Ma ukształtowany aerodynamicznie dach, który niemal niezauważalnie przechodzi w spoiler zmniejszający opór powietrza wytwarzany przez naczepę. Standardowo nad szybą czołową montowany jest daszek osłony przeciwsłonecznej. Boki kabiny chronione są przed zabrudzeniem przez umieszczone na przednich narożnikach spoilery kierujące opływające pojazd powietrze wzdłuż ścian. Na ścianie czołowej króluje potężna, przypominająca wielki uśmiech, atrapa chłodnicy z trzema szerokimi żebrami, która jest znakiem rozpoznawczym największego IVECO. Kabina została wyraźnie podzielona na górną część roboczo-mieszkalną, oraz dolną - mechaniczną. Górna część cała jest lakierowana, natomiast w dolnej lakierowany jest tylko przedni zderzak. Reszta wykonana jest z czarnego lub grafitowego tworzywa sztucznego. Klosze kierunkowskazów, reflektorów oraz cztery okrągłe lampy przeciwmgielne wpuszczone są nieco w zderzak, co powinno uchronić je przed zbiciem przy drobniejszych stłuczkach.
Seria sześciocylindrowych jednostek napędowych Cursor spełnia oczywiście normy Euro 3. Są one wyposażane w turbinę umożliwiającą tłumienie mocy niemal o połowę podczas pustych przebiegów, co pozwala oczywiście na znaczące obniżenie kosztów eksploatacji. Silnik Cursor 10 występuje w Stralisie w dwóch wersjach - o mocach 400 i 430 KM w zakresie od 1600 do 2100 obr./min. Maksymalny moment obrotowy w obu jest równy - 1900 Nm, ale w pierwszym jest dostępny w zakresie od 1000 do 1600 obr/min., a w drugim od 1050 do 1570 obr./min. Większe jednostki Cursor 13 osiągają moc 480 KM (od 1530 do 1900 obr./min.) i 540 KM (od 1600 do 1900 obr./min). Ten ostatni to najnowsze dzieło włoskich konstruktorów silników. Pierwszy rozwija maksymalny moment obrotowy o wartości 2200 Nm w zakresie od 1000 do 1550 obr./min., drugi oddaje do dyspozycji kierowcy 2350 Nm w zakresie od 1000 do 1610 obr./min. Cursory to silniki doładowane przez turbinę o zmiennej geometrii (VGT), wyposażoną w chłodnicę powietrza doładowywanego. Długość kanału dolotowego turbiny regulowana jest elektronicznie wraz z dopływem paliwa, co stale reguluje charakterystykę doładowania. Umożliwia to osiągnięcie idealnej konfiguracji przy wszystkich prędkościach silnika. Dekompresyjny hamulec silnikowy, wykorzystujacy częściowe otwarcie zaworów wylotowych w końcowym etapie sprężania został wzmocniony dzięki VGT. Hamulec ten daje stałą siłę hamowania rzędu 380 KM przy 2400 obrotach na minutę oraz chwilową siłę hamowania rzędu 400 KM przy 2600 obr/min. 380 KM to znacznie więcej niż moc hamulca silnika 8210 (330 KM przy 2200 obr/min.) już w najsłabszej jednostce 10-litrowej. Siła hamowania regulowana jest przez VGT w połączeniu z tempomatem, co pozwala na regulację prędkości pojazdu przy jeździe z góry. Pojazdy są oferowane z tradycyjną, mechaniczną skrzynią biegów lub z w pełni zautomatyzowaną przekładnią EuroTronic. To wszystko dało w sumie znaczne obniżenie zużycia paliwa, a więc ograniczenie kosztów eksploatacji.
Taka nobilitacja oznacza także dla zdobywcy znaczący wzrost sprzedaży, chociaż w przypadku tej ciężarówki, wielu potencjalnych kupców już po pierwszych jazdach było zdecydowanych na zakup. Stralisa prowadzi się znakomicie i niewiele pali. Podobne doświadczenia mieliśmy podczas naszej jazdy próbnej (opisywaliśmy ją w numerze wrześniowym z 2002 roku). Trudna do wytłumaczenia jest niechęć jaką darzą duże ciężarówki włoskiego producenta nasi przewoźnicy. Zarówno na zachodzie, jak i wschodzie Europy auta te sprzedawane są w dużo większych ilościach i mają niezłą opinię. Miejmy nadzieję, że Stralisowi uda się przełamać opory Polaków, bo chyba jest tego wart. Jury „Truck of the Year” składa się z dziennikarzy prasy specjalistycznej z 19 europejskich państw, od Rosji po Hiszpanię oraz od Grecji po Finlandię. Jest wśród nich także reprezentant naszego kraju - red. Aleksander Głuś. Ich werdykt oparty jest na testach przeprowadzonych, w normalnych warunkach jazdy, na drogach całej Europy. Próby dotyczą prowadzenia pojazdu, warunków pracy i odpoczynku w kabinie, ergonomii wnętrza, zużycia paliwa oraz niezawodności silnika i układu napędowego. Oficjalne uzasadnienie przyznania nagrody dla IVECO Stralis było następujące: „Wprowadza innowacyjne rozwiązania w projektowaniu kabin, skupiając się na poprawie warunków pracy kierowcy. Realizowane jest to poprzez nową, modułową aranżację wnętrza, która umożliwia lepsze wykorzystanie przestrzeni i łatwość dopasowania do różnych zastosowań. Stralis zaadaptował i rozwinął również nowości technologiczne, wprowadzone w ostatnich latach przez IVECO w konstrukcji silników i układów napędowych. Testy przeprowadzone przez dziennikarzy z jury na wszystkich rodzajach europejskich dróg potwierdziły niski poziom zużycia paliwa, który w świetle potrzeby poprawienia efektywności transportu drogowego jest bardzo interesujący. Dla członków jury był to czynnik priorytetowy”.
Łatwy dostęp do wnętrza zapewniają trzy podświetlane stopnie z przeciwślizgową nawierzchnią. Wejście do samochodu nie wymaga zdolności ekwilibrystycznych - najniższy znajduje się bowiem już 33 cm nad ziemią. Drzwi otwierają się pod kątem prostym, a uchwyty są poręczne. Podłoga kabiny znajduje się tylko 1,7 m nad ziemią. Wnętrze jest modułowe i zostało całkowicie zrewolucjonizowane, aby adaptować się do sposobu wykorzystania pojazdu. Kupujący może wybrać pomiędzy trzema podstawowymi konfiguracjami, zaprojektowanymi do zaspokojenia potrzeb jednego lub dwóch kierowców, z długą listą wyposażenia dodatkowego, spełniającą każde możliwe życzenie. Płaska podłoga umożliwia łatwe poruszanie się we wnętrzu. Nie utrudnia go nawet kolumienka, na której umieszczony jest krótki drążek wybieraka biegów. Można ją całą obrócić o 180 stopni, by ułatwić wyjście z fotela do środka kabiny. Nie ma też obawy o to, że uderzymy głową o sufit - odległość między nim a podłogą w najniższym miejscu wynosi 1,9 metra. Zamiast tradycyjnej leżanki są w niej dwa pojemniki na bagaże, między którymi znalazł się składany stolik. Za fotelem kierowcy znajduje się wygodna, wysuwana lodówka. Takie rozwiązanie pozwala sięgnąć do niej nawet podczas jazdy. Nie brakuje też praktycznych schowków na drobiazgi. Fotel kierowcy ma zawieszenie pneumatyczne i elektryczną regulację wysokości, mechanizm regulacji oparcia na wysokości lędźwi i możliwość wzdłużnego przesuwania siedziska względem oparcia. Po zajęciu miejsca kierowca nie ma wrażenia, że siedzi przed deską rozdzielczą opracowaną przez nawiedzonego artystę, ale raczej przez kogoś, kto wiedział dobrze, że to będzie miejsce pracy. Wszystkie elektroniczne kontrolki zostały umieszczone na jej szczycie. Są uporządkowane i czytelnie oznaczone. Za kołem kierownicy widoczne są dwa duże zegary analogowe - prędkościomierz i obrotomierz. Mniejsze wskaźniki - temperatury cieczy chłodzącej i poziomu paliwa w baku znajdują się na dole tablicy. Nad nimi umieszczony jest prostokątny ekran pokładowego komputera przekazującego logicznie uporządkowane informacje. Urządzenie to obsługuje się dźwigienką przy kierownicy. Wszystkie dane w IVECO Stralis przekazywane i zarządzane są za pomocą nowoczesnej sieci informatycznej CAN.